sobota, 11 kwietnia 2009

z pamiętnika młodej lekarki...

... od kiedy mieszkam w nowym mieszkaniu... prawie co wieczór słyszę jak jakaś kobieta, z góry, tak mi się wydaje, ma kaszel... Niepokoi mnie to bardzo... kaszel suchy, napadowy a z resztą po co szczegóły...

Odzywa się we mnie powołanie... kiedyś próbowałam podejść klatkę wyżej i zwyczajnie zadzwonić do tego mieszkania, no ale co ja powiem?  "Dzień dobry, mieszkam na dole, jestem studentką medycyny, często słyszę kaszel?"  Bez sensu. Pewnie ja też  nie chciałabym, żeby mnie ktoś tak nachodził.

Nawet nie wiem kto tam mieszka... taki urok wielkomiejskiego sąsiedztwa... może ta kobieta od wielu lat jest chora a ja niepotrzebnie wtykam nos w cudze sprawy...

Przeprowadzę najpierw śledztwo...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz