..... kiedyś dawno temu to była moja ulubiona książka, potem film... ten z '85 roku w reżyserii Kevina Sullivana i rolą Megan Follows ( dla przypomnienia bo większość których znam mówi o niej Ania Shirley;))
Uparta, ambitna, może zbyt bujająca w obłokach jak dla mnie ale za to z wielkim taktem umiejąca wyjść z najgorszych opresji..
Ania :) przecież jej nie da się nie lubić... i choć to taka książka z cyklu "dla nastolatek", czytana z tym samym rozrzewnieniem i uśmiechem do dziś jak Kubuś Puchatek czy Mały Książe :P
Anne Of Green Gables
Successful reading :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz