Kiedyś tam pojadę, gdzie nikt nie chce... powiem zdrawstwujtie :) albo priwet :)
Przejdę się po Arbat, odwiedzę GUM, przejadę się metrem... wysiądę na stacji Kijowska...
Potem na Pałac Szeremietiewa w Kuskowie,
A jak będę miała ochotę w upalny dzień na chwile spokoju i orzeźwienia pójdę na Patriarsze Prudy,
Wieczorem po kolacji w Czajnaja Lożka spacer po Placu Czerwonym, może jeszcze Mockba-Cumu... które świeci tysiącami lamp; małymi kwadracikami wielkich biurowców...
Zobaczę ile się da... Moja Mockba :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz