The American Medical Association announced that it has adopted and issued a new policy offering guidance to physicians on the use of social media. The new policy focuses on helping physicians to "maintain a positive online presence and preserve the integrity of the patient-physician relationship."
The press release indicates that the policy encourages physicians to:
- Use privacy settings to safeguard personal information and content to the fullest extent possible on social networking sites.
- Routinely monitor their own Internet presence to ensure that the personal and professional information on their own sites and content posted about them by others, is accurate and appropriate.
- Maintain appropriate boundaries of the patient-physician relationship when interacting with patients online and ensure patient privacy and confidentiality is maintained.
- Consider separating personal and professional content online.
- Recognize that actions online and content posted can negatively affect their reputations among patients and colleagues, and may even have consequences for their medical careers.
Medicine and law ...and the Internet.
The future is a mystery. I'm starting to worry about what this is leading but care primarily!
wtorek, 16 listopada 2010
środa, 10 listopada 2010
with a special dedication:
You can be anyone you want to be on line.
So many of us hide behind photographs - some are not even of us. We flirt. We bend the truth. We lurk.
Some of us remember a time when there was no Internet. What did we chose for armor then? Are we now bolder because we can be - behind the computer screen?
Sometimes people try to be someone they are not; the fantasy of actually succeeding is intoxicating. The fantasy drives us to act in ways we never would in person.
I find it fascinating that most of us are braver behind the keys. I wonder - what would it take for us to behave that way in our everyday lives off line and why don't we do so? If our answer is that we would not behave in such a way other than on line, it begs the question: What are we so ashamed of?
So many of us hide behind photographs - some are not even of us. We flirt. We bend the truth. We lurk.
Some of us remember a time when there was no Internet. What did we chose for armor then? Are we now bolder because we can be - behind the computer screen?
Sometimes people try to be someone they are not; the fantasy of actually succeeding is intoxicating. The fantasy drives us to act in ways we never would in person.
I find it fascinating that most of us are braver behind the keys. I wonder - what would it take for us to behave that way in our everyday lives off line and why don't we do so? If our answer is that we would not behave in such a way other than on line, it begs the question: What are we so ashamed of?
piątek, 22 października 2010
Mars vs. Wenus
Part 1.
Kobieta chce niegrzecznego chłopca, który będzie grzeczny tylko dla niej, mężczyzna chce grzecznej dziewczynki, która będzie niegrzeczna tylko dla niego.
Part 2.
"Tak jak zawsze" Najczęściej wybierana fryzura przez mężczyzn
Part 3.
Kiedy kobieta przestaje mówić, mężczyzna zaczyna myśleć.
Kobieta chce niegrzecznego chłopca, który będzie grzeczny tylko dla niej, mężczyzna chce grzecznej dziewczynki, która będzie niegrzeczna tylko dla niego.
Part 2.
"Tak jak zawsze" Najczęściej wybierana fryzura przez mężczyzn
Part 3.
Kiedy kobieta przestaje mówić, mężczyzna zaczyna myśleć.
środa, 20 października 2010
bo wszyscy mamy w sobie coś z gejów
Czasem ma się wrażenie, że traci się wartości, wszystko stoi w miejscu, brakuje celu bądź celownika :P Zgoda, nie jest łatwo szukać odpowiedzi na wszystkie pytania, ale nie wiedzieć to nie grzech; nie zapytać to zbrodnia!...
bywa, że czerń nocy nas oświeca; oczyszcza nasze nastroje, dodaje pomysłów, może nie na od razu na życie ale z pewnością na dobrą noc... sen znajduje odpowiedzi na jutrzejsze pytania, kalkuluje w myślach poczynania dnia poprzedniego. Mówi: "jutro dam Ci worek z prezentami, tylko upomnij się o nie"
A odnośnie tytułu... słuchałam ostatnio w radio wywiadu z Marcinem Szczygielskim, oczywiście włączyłam w trakcie, nie wiedziałam ani kto ani co... i już mnie zdziwiło, pomyślałam: artysta... mówił ciekawie o swojej nowej książce.. ( o książkach zawsze słucham dlatego nie zmieniłam stacji) i już biegłam do księgarni zobaczyć tę książkę, kiedy wyleciał ze zdaniem: "To, że jestem partnerem Tomka Raczka to przecież nic nie znaczy, chcę żeby ludzie docenili mój talent a nie patrzyli na mnie jak na "dziewczynę" Tomka..."
Grymas mi się zrobił na twarzy, a robi się rzadko, tak że aż musiałam podejść do lustra bo nie wierzyłam...
Pan Szczygielski tym jednym zdaniem popsuł mi zabawę... obłuda!
Od razu przypomniała mi się Carla Bruni... ( wywindowana u boku prezydenta na wielką piosenkarkę)
Pomyslałam, piggyback!!
bywa, że czerń nocy nas oświeca; oczyszcza nasze nastroje, dodaje pomysłów, może nie na od razu na życie ale z pewnością na dobrą noc... sen znajduje odpowiedzi na jutrzejsze pytania, kalkuluje w myślach poczynania dnia poprzedniego. Mówi: "jutro dam Ci worek z prezentami, tylko upomnij się o nie"
A odnośnie tytułu... słuchałam ostatnio w radio wywiadu z Marcinem Szczygielskim, oczywiście włączyłam w trakcie, nie wiedziałam ani kto ani co... i już mnie zdziwiło, pomyślałam: artysta... mówił ciekawie o swojej nowej książce.. ( o książkach zawsze słucham dlatego nie zmieniłam stacji) i już biegłam do księgarni zobaczyć tę książkę, kiedy wyleciał ze zdaniem: "To, że jestem partnerem Tomka Raczka to przecież nic nie znaczy, chcę żeby ludzie docenili mój talent a nie patrzyli na mnie jak na "dziewczynę" Tomka..."
Grymas mi się zrobił na twarzy, a robi się rzadko, tak że aż musiałam podejść do lustra bo nie wierzyłam...
Pan Szczygielski tym jednym zdaniem popsuł mi zabawę... obłuda!
Od razu przypomniała mi się Carla Bruni... ( wywindowana u boku prezydenta na wielką piosenkarkę)
Pomyslałam, piggyback!!
czwartek, 7 października 2010
Dominikana
No i jest taka wyspa... dość otwarta, zaskakująca...przy tym uparta, zadziorna ale szczera... to jak drink z palemką pod palemką... sprawia Ci przyjemność, choć na krótko...to warto.
Traf dał, że chętnie wracam do tego klimatu... czarem tego nie nazywam; raczej dziwnym zbiegiem okoliczności, ślepym a nawet głuchym losem to mimo to trochę wyspa magii ma ( bo działa a jej nie widać)
Podobno tańczy się tam Bachatę, nie widziałam, mam chęć się przekonać, zobaczyć i porównać z tym co juz wiem.
W sumie wyspa to miło spędzony czas, niestety powroty do rzeczywistości już do miłych nie często należą... ale póki co ciesze się tym czasem i wspominam Dominikanę z sympatią, żartem a nawet życzliwością...
niedziela, 3 października 2010
Skunk Anansie - Wonderlustre
...ostatnio miałam okazję przesłuchać płytę Skunk Anansie - Wonderlustre. Czekałam na tę płytę i nie zawiodłam się, choć szczerze myślałam, że po ośmiu latach przerwy w działalności zespołu nowy krążek objawi się jako raczkujący w świecie nowych brzmień i będzie tylko echem poprzednich.
Jak zwykle Skin dała z siebie wszystko, to jej głos jest rozpoznawalny i kojarzony z marką Skunk Anansie... i słusznie: niezwykły i dynamiczny; wyjątkowy.
Nie może przejść bez echa również wydźwięk całej płyty, jej doskonała akustyka, brzmienie gitar, których nie można nie docenić, basowe piki, modelowe wręcz dobranie utworów z których każdy mógłby predysponować do roli hitu.W sierpniu ukazał się singiel promujący płytę: "My Ugly Boy", który narobił mi niezłego apetytu. Dziś wiem, że to nie był gorzki smak rozczarowania a słodko-kwaśny poemat z cynamonową nutą w tle, który tak szybko mi się nie znudzi.
Całości słucha się głośno i przyjemnie, płyta daje dużo radości... w sam raz na jesienną słotę.
Z serca polecam!
Lista utworów:
1. God Loves Only You
2. My Ugly Boy
3. Over the Love
4. Talk Too Much
5. The Sweetest Thing
6. It Doesn't Matter
7. You're too expensive for me
8. My love will fall
9. You Saved Me
10. Feeling the Itch
11. You can't always do what you like
12. I Will Stay But You Should Leave
Jak zwykle Skin dała z siebie wszystko, to jej głos jest rozpoznawalny i kojarzony z marką Skunk Anansie... i słusznie: niezwykły i dynamiczny; wyjątkowy.
Nie może przejść bez echa również wydźwięk całej płyty, jej doskonała akustyka, brzmienie gitar, których nie można nie docenić, basowe piki, modelowe wręcz dobranie utworów z których każdy mógłby predysponować do roli hitu.W sierpniu ukazał się singiel promujący płytę: "My Ugly Boy", który narobił mi niezłego apetytu. Dziś wiem, że to nie był gorzki smak rozczarowania a słodko-kwaśny poemat z cynamonową nutą w tle, który tak szybko mi się nie znudzi.
Całości słucha się głośno i przyjemnie, płyta daje dużo radości... w sam raz na jesienną słotę.
Z serca polecam!
Lista utworów:
1. God Loves Only You
2. My Ugly Boy
3. Over the Love
4. Talk Too Much
5. The Sweetest Thing
6. It Doesn't Matter
7. You're too expensive for me
8. My love will fall
9. You Saved Me
10. Feeling the Itch
11. You can't always do what you like
12. I Will Stay But You Should Leave
piątek, 1 października 2010
Dział Obsługi Klienta
W szumie googlowskich zawiłości ciągle czegoś szukamy... Podobno informacji ale tak naprawde? ...wtapiamy się w świat ochów i achów... a na końcu nie wierzymy, że to dzieje się naprawdę,
Coś działa jak magnes i wiesz, że tego potrzebujesz... i chcesz więcej...
Szukasz nieznajdywalnego, pytasz o nieistniejące, dotykasz niewidzialnego i czujesz niewyczuwalne.
Pamiętasz, jakiego koloru kubraczek miał Kubuś Puchatek?, imię Witosa?, kto powołuje Zgromadzenie Narodowe czy kim była Dalila?
( to pytania z dzisiejszego odcinka "1 z 10")
Zastanów się i pomyśl, odpowiedzi są w głowie, nie na Google.pl
Coś działa jak magnes i wiesz, że tego potrzebujesz... i chcesz więcej...
Szukasz nieznajdywalnego, pytasz o nieistniejące, dotykasz niewidzialnego i czujesz niewyczuwalne.
Pamiętasz, jakiego koloru kubraczek miał Kubuś Puchatek?, imię Witosa?, kto powołuje Zgromadzenie Narodowe czy kim była Dalila?
( to pytania z dzisiejszego odcinka "1 z 10")
Zastanów się i pomyśl, odpowiedzi są w głowie, nie na Google.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)