Muzy mi brakuje... szukałam wszędzie, poszła sobie gdzieś, gdzie? nie wiem. Wołałam, pukałam, stukałam... Głucho. Sprawdzałam pod łóżkiem i poduszką... w szafie, w łazience...
Muza mnie zdradziła pewnie... a była mi wierną jak duma i przeczucie... Teraz klapa!
Odeszła do innego...człowieka poczciwego, beznamiętnej duszy, organowej suszy...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muza. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 9 lutego 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)